Pasjonat Dankowice - BKS Stal 0:3

TEKST
28 sierpnia 2013 , 18:56
Pasjonat Dankowice - BKS Stal 0:3

W ćwierćfinale Pucharu Polski BOZPN BKS Stal zagrał z Pasjonatem Dankowice.

Pasjonat Dankowice - BKS Stal 0:3 (0:1)

Bramki:

0:1 Habiński (28') - samobójcza
0:2 Caputa (75')
0:3 Brychlik (87')

Żółte kartki: Tworek - Wójcik

Pasjonat: Chmielewski, Tworek, Bieroński, Śliwa, Habiński (46.Herman), Targosz (64. Stasica), Sternal, Kocierz (76. Błasiak), Wróbel (46. Adamowicz), Adamus, Ogiegło

BKS: Łysoń, Kopeć, Wójcik, Sornat, Sieńkowski, Łybyk (46. Czak), Czaicki, Brychlik, Dwornik (59. Góralczyk), Rucki (46. Caputa), Pontus (66. Zdolski)
 

Jasny cel - awans do półfinału Pucharu Polski BOZPN - postawili sobie piłkarze bialskiej Stali i zadanie to wykonali. Trener Jan Furlepa dał pograć zawodnikom, którzy zwykle oglądają mecz z ławki rezerwowych lub wchodzą w drugiej połowie. Trzeba przyznać, że na tle dużo niżej notowanego rywala zmiennicy spisali się bardzo przyzwoicie. Świetny mecz rozegrał Marcin Czaicki, który pod nieobecność Łukasza Antczaka pełnił rolę kapitana bialskiej Stali. Popularny "Czaja" kierował grą na boisku i łatał dziury po złych zagraniach swoich kolegów. Początek pierwszej połowy był wyrównany, jednak w miarę upływu czasu gospodarze opadali z sił, a bielszczanie coraz wyraźniej zagrażali bramce Pasjonata. W 28. minucie wspomniany Czaicki zagrał prostopadle do Marcina Pontusa, ale ten będąc sam na sam wypuścił sobie piłkę zbyt daleko do boku i musiał ratować ją przed wyjściem za linię. Akcja była kontynuowanaa po dośrodkowaniu Dariusza Ruckiego szczupakiem strzelał Rafał Łybyk. Piłkę obronił były bramkarz bialskiej Stali Kacper Chmielewski. Kilka chwil później było już jednak 1:0 dla podopiecznych trenera Jana Furlepy. Dośrodkowanie Pontusa przeciął próbujący wybić piłkę obrońca gości. Futbolówka tak niefortunnie odbiła się od jego nogi, że wpadła do bramki. Do końca pierwszej części gry BKS Stal miał jeszcze kilka świetnych okazji do podwyższenia wyniku. Najwięcej szans zmarnował Pontus, który w pierwszej połowie sam mógł zdobyć trzy gole. Do przerwy wynik nie uległ zmianie. 
W przerwie meczu trener Jan Furlepa zdecydował się na dwie zmiany. Na boisku pojawili się Seweryn Caputa i ... drugi trener BKS Piotr Czak. Zamiast jednak spokojnego kontrolowania gry, bielszczanie tylko świetnym interwencjom swojego bramkarza zawdzięczają, że na początku drugiej części nie przegrywali 1:2. Już w 48. minucie świetnym uderzeniem popisał się Herman, a Łysoń piękną paradą odbił piłkę lecącą w okienko bramki. Cztery minuty później idealnej okazji nie wykorzystał Sternal. Ten sam zawodnik mógł doprowadzić do wyrównania w 66. minucie, ale po raz kolejny świetną interwencją popisał się Łysoń. Pasjonat pokazał, że dopóki wynik będzie sprawą otwartą, to gospodarze będą groźni. Sytuację uspokoiła jednak druga bramka dla bialskiej Stali. Gol padł w w 76. minucie, a do siatki po dośrodkowaniu Czaka trafił Caputa. W 87. minucie znów świetną wrzutką popisał się Czak, a akcję zakończył Przemysław Brychlik strzałem w długi róg. Bielszczanie prowadzili już 3:0 i takim własnie wynikiem zakończył się ten mecz. Zwycięstwo oznacza awans BKS Stal do półfinału Pucharu Polski BOZPN.